Turcja to kraj kontrastów,
w którym europejska nowoczesność miesza się z egzotyką Bliskiego
Wschodu. Zwolennicy biernego wypoczynku mogą wylegiwać się w słońcu na
wspaniałych plażach. Poszukujący wrażeń turyści mogą skoczyć na spadochronie,
pojechać na jeep safari, spłynąć pontonem rwącą górską rzeką lub zanurkować
w przejrzystych wodach morza Śródziemnego. Ci, których interesuje historia
są w raju! Wiele znanych starożytnych miast, takich jak Troja, Milet, czy
Efez leży właśnie w Turcji. To właśnie tutaj znajdowały się dwa
z 7 Cudów Świata: Mauzoleum w Halikarnasie i świątynia
Artemidy. Ogromne wrażenie robią też tutejsze cuda natury - Pamukkale
i Kapadocja. Zupełnie odrębny cel wycieczki może stanowić fascynujący
Istambuł. Turcja, to jednak nie tylko bogata historia, zabytki, krajobrazy, ale
również wspaniała, pełna orientalnych zapachów kuchnia, kolorowe bazary,
tętniące głośną muzyką dyskoteki i bardzo gościnni ludzie.
GEOGRAFIA:
Zdecydowaną większość kraju
zajmują góry - najwyższą z nich jest Ararat, albo inaczej - Agri Dagi
(5165 m n.p.m.). Turcja ma dostęp do czterech mórz: Czarnego, Marmara,
Egejskiego i Śródziemnego.
Powierzchnia: 780 tys. km kw.
(2,5 raza więcej niż Polska).
Kontynenty: zaledwie 3 % Turcji
należy do Europy (jest to tzw. Rumelia albo Tracja), a 97 % to już Azja
(tzw. Anatolia)
Stolica: Ankara, ale największe
miasto to Stambuł (ok. 12 mln mieszkańców)
SPOŁECZEŃSTWO
Ludność: 70 mln
Religia: chociaż oficjalnie
Turcja jest państwem świeckim, ok. 99 % Turków wyznaje islam, przy czym
większość z nich stanowią tolerancyjni sunnici
Język: turecki, ale
w miejscach popularnych wśród turystów nie ma problemów z używaniem
angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego. Coraz więcej Turków rozumie również
polski.
IINFORMACJE PRAKTYCZNE
Wiza: załatwia się ją na
lotnisku, zaraz po przylocie, a jest nią znaczek wklejany do paszportu po
zapłaceniu 15 euro lub 20 dolarów. Nie są potrzebne zdjęcia, nie wypełnia się
żadnych druków. Wiza uprawnia do wielokrotnego przekraczania granicy i pobytu
w Turcji przez 90 dni.
Czas: w stosunku do Polski
+1 godzina, przelot z Polski: około 3,5 godziny.
Pieniądze: lokalną walutą są liry
tureckie, zwane też funtami. Dolary lub euro można wymienić na liry
w kantorach, bankach, czasami - na poczcie i oczywiście
w hotelach (choć po nieco gorszym kursie). Powszechne jest też płacenie
dolarami lub euro. W dobrych sklepach można płacić kartami.
Zdrowie: Nie ma zagrożenia
chorobami tropikalnymi. Najczęstsze dolegliwości turystów to udary słoneczne,
urazy związane z poślizgnięciem się na mokrych kamieniach przy wchodzeniu
do morza i problemy układu trawiennego wynikające z innej niż
w Polsce flory bakteryjnej. Z pomocą lekarską nie ma problemu -
w miejscowościach turystycznych nie brak klinik na naprawdę wysokim
poziomie.
Strój: W miejscowościach
turystycznych Turcji Zachodniej nie ma żadnych ograniczeń dotyczących strojów.
Wybierając się jednak do bardziej tradycyjnych wiosek, a już na pewno przy
wyprawach na wschód Turcji, lepiej jest unikać krótkich spodenek, czy koszulek
na ramiączkach.
Zwyczaje: Turcy słyną jako naród
bardzo gościnny i życzliwy, a zarazem otwarty na nowoczesność
i odmienność kulturową gości, ale zawsze będzie miło gospodarzom,
kiedy weźmiemy pod uwagę ich
zwyczaje. Na pewno nie zaszkodzi nauczyć się po turecku kilku podstawowych
słówek typu dzień dobry, dziękuję etc. Nie zawsze wypada robić zdjęcia ludziom
- zwłaszcza w wypadku kobiet powinniśmy zapytać o zgodę,
a w razie odmowy - uszanować ją. Jeśli chcemy zwiedzić meczet,
zapytajmy czy jest to możliwe. Jeśli akurat nie będzie to pora modlitw,
prawdopodobnie nie będzie problemu, chociaż trzeba pamiętać o odpowiednim
stroju (zakryte kolana i ramiona, a kobiety dodatkowo chusta na
głowie) i o zdjęciu butów przed wejściem. Podobnie jak i w wielu
innych krajach przyjęte jest dawanie tzw. bakszyszu, czyli napiwków. Daje się
je (warto mieć na ten cel drobne dolary lub liry) bagażowym w hotelach,
kelnerom, przewodnikom, kierowcom na wycieczkach. Pamiętajmy, że w Turcji
obowiązuje szacunek w stosunku do Ataturka - pierwszego prezydenta
Republiki Tureckiej, którego pomniki i wizerunki spotkamy niemal wszędzie
(nie wolno ich profanować). Uważajmy również z porównywaniem Turków do
Arabów - Turcja nie jest krajem arabskim!
W Turcji obowiązuje bezwzględny
zakaz palenia w miejscach pracy oraz miejscach publicznych - w tym
w lokalach gastronomicznych. Palenie jest dozwolone jedynie poza
pomieszczeniami zamkniętymi, np. w ogródkach kawiarnianych, pod warunkiem,
że nie są one w żaden sposób zadaszone lub zacienione. Za złamanie zakazu
grozi kara grzywny w wysokości 69 YTL (ok. 150 PLN), a właściciel
miejsca, w którym naruszono przepisy zapłaci od 560 do 5600 YTL. Celem
tego zakazu jest ograniczenie ilości palaczy tytoniu w Turcji, która jest
na 10 miejscu w konsumpcji tytoniu na świecie.
Elektryczność: wtyczki
i gniazdka takie, jak w Polsce.
Telefony: bez problemów można
łączyć się przy pomocy polskich telefonów komórkowych, trzeba tylko pamiętać
o poprzedzeniu wybieranego numeru prefiksem 0048. Dzwoniąc do Turcji
należy pamiętać, że numer kierunkowy to 0090.
Zima w Turcji: dobra cena
luksusu. Turcja kojarzy się z letnim wypoczynkiem, ale warto docenić
również jej ciepły, wiosenny urok. Kiedy w Polsce jesienne szarości
i zimowe temperatury do Turcji zaprasza wiosna, z temperaturą
w ciągu dnia często przekraczającą 20° C. To doskonała pora na zwiedzanie:
bez upałów a na plażach i przy zabytkach mniej turystów. Zobaczysz
więcej i szybciej! Zimą wiele hoteli zmienia swoje propozycje rezygnując
ze standardowych, zewnętrznych atrakcji na rzecz luksusowych SPA czy krytych
basenów. Nie należy więc oczekiwać czynnych aquaparków, wody w odkrytych
basenach, czy też dużych zespołów animacyjnych. Większość atrakcji na terenie
hoteli jest uzależniona od warunków atmosferycznych. Dodatkowym plusem Turcji
zimą jest atrakcyjna cena często w luksusowym standardzie, takiej ceny
latem nie będzie!
Transport: wzdłuż całego
wybrzeża, zwłaszcza w okolicach nadmorskich kurortów kursują tzw.
dolmusze, czyli mikrobusy pełniące funkcje zbiorowych taksówek. Nie mają
przystanków - zatrzymujemy je machnięciem ręki, a płacimy kierowcy lub
-naganiaczowi” do ręki. Oczywiście normalne autobusy również kursują -
w tym przypadku już według rozkładu. Te, które obsługują dalekie trasy są
wygodne i nowoczesne, a ceny za przejazd - porównywalne do polskich
lub niższe.
Wielu turystów wynajmuje
samochody, trzeba jednak pamiętać, że niektórym osobom jazda po tureckich
drogach sprawia sporo kłopotu (zwłaszcza w górach, nad przepaściami
i w zatłoczonych miastach).
Zakupy: Turcja to dobre miejsce
do zakupu dywanów, wyrobów skórzanych, biżuterii ze złota, tekstyliów. Typowe
tureckie pamiątki to wyroby z onyksu, ceramika, tzw. -oka proroka” (na
ogół szklane), lokalne słodycze typu chałwa czy lokum (rodzaj galaretki),
przyprawy. Ceny w dużej mierze zależą od naszych umiejętności targowania
się. Zakupy można robić w każdy dzień tygodnia, włącznie z niedzielą,
praktycznie od rana do nocy (w nadmorskich kurortach sklepy czynne są często
nawet do północy), chociaż wielu sprzedawców robi sobie przerwę poobiednią.
Jedzenie: Polakom na ogół smakują
tureckie specjały. Oczywiście jest ich dużo więcej niż osławione kebaby,
a i one występują pod wieloma postaciami, często w Polsce
nieznanymi. Śniadania w hotelach to na ogół dobre jasne pieczywo, masło,
żółty i biały ser, jajko, pomidory, ogórki, miód, ew. wędlina (ze względu
na islamskie tradycje nie liczmy na wyroby z wieprzowiny). Na obiady
i kolacje podaje się doskonałe zupy, różne sałatki, warzywa przyrządzone
na dziesiątki sposobów (np. nadziewane bakłażany), ryby i mięsa (kurczaki,
wołowina, doskonale zrobiona baranina). Do deserów należą zarówno różnorakie
ciastka (w tym opływające syropem baklavy), jak i gęste, bardzo dobre
budynie.
Napoje bezalkoholowe: Są dostępne
na każdym niemal kroku. Oprócz tych -międzynarodowych” typu cola, fanta etc. są
też lokalne - np. świetnie gaszący pragnienie ayran czyli rozwodniony,
odpowiednio doprawiony jogurt. Najbardziej popularne, choć nie zimne napoje, to
jednak parzona -po turecku” kawa (bardzo mocna, przyrządzana w specjalnym
tygielku i podawana w małej filiżance) oraz herbata. Herbata, czyli
-czaj” proponowana jest zwykle albo, jako ciemny, mocny napar (jest to rodzima
herbata turecka, uprawiana nad Morzem Czarnym), albo, jako tzw. elma czaj,
czyli herbata jabłkowa (produkt syntetyczny, zamawiany głównie przez turystów).
Zwyczajowo podaje się herbatę w małych szklaneczkach przypominających kwiat
tulipana.
Alkohole: W miejscowościach
turystycznych nie ma problemu z kupnem alkoholi. Turcja produkuje bardzo
dobre piwa (Efes, Marmara i inne), chociaż -narodowym” trunkiem jest raki
- mocna anyżówka pita zwykle po zmieszaniu z wodą (staje się wtedy mętna).
Można też kupić tureckie koniaki i wina, nie mówiąc o alkoholach
importowanych.
PLACÓWKI DYPLOMATYCZNE:
Ambasada RP w Ankarze
Atatürk Bulvari 241, Kavaklidere,
PK-20 06 650 Ankara, tel.
(0090-312) 457 20 00,
(0090-312)
467 56 19
Konsulat RP w Stambule
Giz 2000 Plaza, Ayazaga Köyü Yolu No7, K. 5,
34389 Maslak-Stanbul,
tel.(0090-212) 290 66 30,
(0090-212)
290 66 31